Pokazywanie postów oznaczonych etykietą REPFH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą REPFH. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 lipca 2013

Cz. 1. Państwo. Naród. Demokracja. Polityka. Odpowiedzialność za środki publiczne. Obywatele.

Witaj,

Bardzo się cieszę się, że tu weszłaś/wszedłeś.

Jeżeli chcesz poczytać moje rozważania, to potrzebujesz na nie chwilę czasu.
A) Jeżeli nie masz czasu w tej chwili, to dodaj sobie tę stronę do zakładek. Kroki: Zakładki/ Dodaj zakładkę/wybierz folder/nowy folder, wpisz np.:„Rozważania” i zapisz jako zakładkę klikając "Gotowe" – będziesz mógł tu wejść, kiedy będziesz miał chwilę. To bardzo ważne, aby mieć czas, inaczej nie skupisz się nad trudnymi tematami poruszanymi w tych rozważaniach.
B) Jeżeli masz chwilę czasu i chcesz ją przeznaczyć na czytanie i refleksję, to zapraszam do lektury.
Piotr Orkisz
Zamieszczone kolejno posty w poszczególnych częściach są właśnie w zagadnieniach o tematyce z tytułu. Nie jest to krótki tekst, dlatego, choć pisany jako jedna całość podzieliłem go na pod-części.




Państwo. Naród. Demokracja. Polityka. Odpowiedzialność polityczna. Obywatele.


Skąd w ogóle wywodzą się Państwa?...:)

Były sobie ludy pierwotne - plemiona, które osiedlały się na  danych terenach. Potem organizowały się w miasta. Państwa starożytne, z demokracją grecką. Monarchie nowożytne, państwa feudalne, prawa miejskie. Demokracja nowoczesna. Komunizm i kapitalizm. Demokracja. Podobno.

Powyżej straszny skrót. Ale przedstawiam go, żeby można było od razu zauważyć koncepcję.


Czym tak naprawdę powinno być Państwo?
Na czym powinno się wzorować?

Pytania powyżej, w mojej osobistej opinii, są obecnie najważniejszymi pytaniami dla takich krajów jak Polska.

Odpowiedź jest w miarę prosta: Państwo powinno być jak firma i funkcjonować jak firma
Taka, której właścicielem i udziałowcem jest każdy pełnoprawny obywatel.


Oczywiście, ktoś powie, że to właśnie tak wygląda.
Nie, to wcale tak nie wygląda. Zwłaszcza w Polsce.

Dlaczego? W Polsce jest źle?

Każda duża firma ma na celu zysk dla całości firmy. Rozwój infrastruktury dla jak najlepszego jej funkcjonowania – rozwiązania transportowe, bezpieczeństwa „pracowników”, ochrony danych  poprzez wdrażanie nowoczesnych technologii IT. Kształcenie i wykorzystywanie doświadczenia pracowników. Unikanie konfliktów interesów. Wdrożenie narzędzi kontroli prawidłowego wykonania zadań.

W Polsce jest zupełnie inaczej z wieloma rzeczami.

W ramach zysku sprzedaje się obcym kapitałom lub prywatnym inwestorom dobra społeczne, które powinny przynosić zyski narodowi: Łucznik, Ośrodek Naukowy Orlenu, KGHM, wszystkie banki, ogrom spółek państwowych.

Środki społeczne wykorzystywane są często po „kolesiowemu” – w pełnym konflikcie interesów: współfinansowanie autostrad, planowane inwestycji na poziomie lokalnym wykonywanych potem przez prywatne firmy radnych.


Rozwój systemów i infrastruktur IT jest opóźniany, aby można było jak najwięcej zyskać na poziomie firm prywatnych będących własnością partii rządzącej – informatyzacja służby zdrowia, informatyzacja Zamówień Publicznych.
Infrastruktury informatyczne Urzędów Podatkowych. Infrastruktury informatyczne ZUS.

Czemu opóźnia się niektóre infrastruktury IT? Aby zatrudnić maksymalnie dużą możliwą ilość ludzi w administracji Państwowej.
Po co? Aby mieć dużą grupę poparcia w wyborach.


Kształcenie i edukacja leżą: reforma gimnazjalna nieprzygotowana, nieskuteczna i wręcz szkodliwa. Dzieci w wieku pokwitania, mające problem z odnalezieniem samego siebie, muszą odnajdywać się w zupełnie nowej grupie. Wzorce kreowane przez samych uczniów są nieprawidłowe moralnie i etycznie. Brak właściwego prowadzenia zajęć. Hanna Hamer : „Klucz do efektywności nauczania” – doskonały opis najlepszych technik uczenia. Zupełnie niewykorzystany. Jak dzieci uczyły się pamięciowo, tak teraz uczą się pamięciowo i dodatkowo na pamięć kluczy i schematów myślenia!!!
Polska, która kiedyś mogła być, pomimo systemu pamięciowego nauczania, dumna z poziomu edukacji, powoli dorównuje USA. Kierunek prosto w dół.




Urząd pracy – leży. Sam właśnie się w nim rejestruję. Więcej ofert jest na każdym internetowym pośrednictwie pracy. Są lepiej ułożone. Filtrowane i wyszukiwane kierunkowo.
Urząd pracy w żaden sposób nie kreuje wymagań rynkowych na dane etaty. W Polsce sprzątaczka musi mieć średnie wykształcenie….. hm, super…. A po co? Nie, nie mówię, że staram się o posadę sprzątaczki J. Ubezpieczenie zdrowotne od razu – ok. Ale pośrednictwo pracy... ponad miesiąc trzeba czekać na przygotowanie ofert? W tak zelektronizowanym świecie? Trochę kiepsko.


Bezpieczeństwo – leży. Państwo zamiast dbać o bezpieczeństwo obywateli, planuje zyski z bezsensownej kontroli lub oznakowania dróg – wpływy z mandatów.

Mieszkam w Krakowie, na Kurdwanowie, ulica Halszki. Ograniczenie do 40km/h. realnie ludzie jeżdżą tu 70-100km/h. Nie widziałem tu jeszcze Policji z suszarką. Nie ma tu fotoradaru. Nigdy nie było tu nawet przenośnego.

Ja natomiast, jako że przejechałem koło 1 mln km dostałem parę ciekawych mandatów.
W 2008 roku, koło Końskich, rozstawiono fotoradar. Znak "teren zabudowany" był za gałęzią. Nie ma tam żadnej zmiany w wyglądzie drogi. Fotoradar stał za samochodem, za przystankiem autobusowym.  300zł i 5 punktów za 91km/h na terenie zabudowanym.

W 2012 roku. 50m przed terenem niezabudowanym fotoradar przenośny. 92km/h w terenie zabudowanym. A przede mną prosta 400m. 500zł mandatu.

Ja wiem, że to co zaraz napiszę jest kontrowersyjne, ale uważam, że jeżeli Polacy nie rozumieją podstaw bezpieczeństwa na drodze – co na TVN24 widać chyba od razu; proponuję wprowadzić oznakowania poziome na drogach (malowane na drodze) – czerwone chłopki 50x20 cm  - zabici, pomarańczowe tej samej wielkości w innej linii – ranni.
Wjeżdzając na miejsce/skrzyżowanie gdzie zginęło 25 osób a 128 zostało rannych jest czerwono i pomarańczowo – statystyka 5 lat na przykład, kierowca wie, jak niebezpiecznie będzie jechać z nadmierną prędkością.

Drugie ciekawe ostatnio zjawisko, nie do pojęcia.
Prokuratura otrzymała nagranie z incydentu w Krakowie. Jakiś facet kopał w drzwi klatki.
Wyszedł do niego starszy pan z psem i kijem. Chciał go nastraszyć, a został sam pobity. I zmarł. Prokuratura natomiast nie wydała nakazu aresztowania, bo nie potrafiła sklasyfikować czynu : czy tylko pobicie, czy pobicie ze skutkiem śmiertelnym, czy też morderstwo. Nie zabroniono mu nawet wyjazdu z kraju. WOW. To prokuratura nie potrafi używać spójnika „lub”?
Przepraszam, to gdzie my żyjemy? W Zadupiu Wielkim? Gdzie ludzie mają mózgi?

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/prokurator-po-brutalnym-pobiciu-nie-wiemy-co-bylo-przyczyna-smierci-starszego-mezczyzny,338526.html


Koncepcje :

Państwo –  to jednostka organizacyjna zrzeszająca obywateli, płacących podatki, a w zamian otrzymujących świadczenia i obowiązki zapisane w ustawie podstawowej (Konstytucji) oraz w ustawach wyjaśniających i dookreślających te świadczenia i obowiązki. Ustawy, kodeksy itp.
Za organizację świadczeń, wyznaczanie obowiązków, rozwój infrastruktury oraz pobieranie podatków odpowiedzialny jest rząd i administracja Państwowa.
Rząd ma za zadanie racjonalne i korzystne dla Państwa (czyli jego obywateli) wykorzystanie powierzonych środków na rozwój infrastruktury oraz wynagrodzeń obywateli za ich pracę i powierzane środki w formie emerytur po zakończeniu okresu pracy i płacenia podatków.
Rząd jest wybierany w wolnych wyborach – przez każdego z obywateli nie pozbawionego praw obywatelskich.

Wszystko powyżej jest jasne w założeniach i w zasadzie zgodne  ze stanem faktycznym.

Założenia własne.

Środki publiczne : Całość wpływów podatkowych, składkowych oraz dochodów przedsiębiorstw państwowych, przedsiębiorstwa Państwowe wraz ich własnościami, Państwowe posiadłości ziemskie należą do Państwa, a dokładniej do obywateli.

Odpowiedzialność za środki publiczne: Każda firma, organizacja, jednostka administracji lub osoba prywatna/fizyczna itp., podejmująca się pracy na rzecz pozostałych obywateli (Państwa), działając w oparciu o wykorzystanie środków publicznych jest prawnie odpowiedzialna za ich właściwe, rzetelne, uczciwe i korzystne wykorzystanie.

Każdy kto w imię własnych korzyści umniejsza możliwy dochód środków publicznych jest de facto winien zdrady narodu.

To mocne słowa, ale trzeba zrozumieć samą zasadę działania środków publicznych. One, co oczywiste, nie należą do rządu ani administracji, ale do narodu. Jeżeli więc ktoś okrada rząd lub państwo, okrada tym samym wszystkich obywateli. W efekcie nasze płace, emerytury i renty są mniejsze. Dług publiczny większy itp.

Przykładem może być nawet niedoszacowanie akcji jednej z największych spółek  państwowych -  2 MLD PLN - to 3 procent długu publicznego i takie niedoszacowanie skutkuje ogromną stratą dla całego narodu.
Media skupiły się na akcjach kupionych na sam start za 100 000 PLN i że ktoś na nich może zarobił, bo miał informację, o niedoszacowaniu. To jest jakiś żart.
Albo raczej celowe odwracanie uwagi.

(Co zresztą nasze media wykonują non stop. Związki partnerskie – sprzedaż akcji NBP. Proces Katarzyny W. – sprzedaż zakładów Łucznik.)

Nikt nawet w mediach nie zastanowił się, czy nie należy wytoczyć procesu rządowi, za tak wielkie niedoszacowanie i stratę środków publicznych.
Kto szacował ceny akcji? Jedno biuro? Ile specjalistów? Czy rząd ich posłuchał?


Wracając środków i dóbr publicznych.
Blokowanie inwestycji. Blokowanie rozwoju poszczególnych gałęzi przemysłu, rozwoju części infrastruktury,  jest ograniczaniem rozwoju kraju i również powinno być traktowane jako zdrada.

Co oczywiste, trzeba rozważać na drodze sądowej wszystkie tego typu sprawy. A sprawy do Sądu najwyższego powinna wnosić Naczelna Izba Kontroli.

Niewypłacanie środków podwykonawcom za prace wykonane w ramach inwestycji ze środków publicznych również powinno być traktowane jako zdrada. Ale już o podwójnej wadze: ograniczanie prawidłowego przebiegu  inwestycji  ze środków publicznych oraz niszczenie gałęzi infrastruktury podległej środkom publicznym.


Świadczenia Państwa na rzecz jego obywateli:

 Jeżeli chodzi o świadczenia, to są one różnorakiego rodzaju.
A)Służące zdrowiu, bezpieczeństwu, prywatności, spokojowi i rozwojowi osobistemu obywateli.
B)Służące rozwojowi społeczeństwa, właściwemu zagospodarowaniu aglomeracyjnemu, łatwości transportu: jego pewności i bezpieczeństwu, bezpieczeństwu i ochronie ludzi pracujących, ochronie dóbr i środków publicznych.
C) Podnoszenie rangi Państwa na arenie międzynarodowej.

W gałęzi A mamy więc: Służbę zdrowia, Ministerstwo Sportu i Rekreacji, Policję, Armię, Straż Miejską, Inspekcję Transportu Drogowego, Sądownictwo Cywilne, Sąd Pracy,  Sąd Karny, Szkolnictwo.

W gałęzi B mamy: Urząd Pracy – organizowanie szkoleń pracowniczych i pracy, GDDKiA, Generalną Dyrekcję Transportu, Sąd Pracy, Urząd Zamówień Publicznych, Naczelną Izbę Kontroli, MSW, CBŚ, CBA, Sądownictwo Przemysłowo-Usługowe ITP.

W gałęzi C: MSZ, Sądownictwo Międzynarodowe itp.
 

poniedziałek, 15 lipca 2013

Ludobójstwo !!! Nazywajmy rzeczy po imieniu - nie dajmy kreować złudnej rzeczywistości.

Ludobójstwo !!! Nazywajmy rzeczy po imieniu - nie dajmy kreować złudnej rzeczywistości.

Definicja:

Ludobójstwo – zbrodnia przeciwko ludzkości, obejmująca celowe wyniszczanie całych lub części narodów, grup etnicznych, religijnych lub rasowych, zarówno poprzez fizyczne zabójstwa członków grupy, jak i kontrolę urodzin, przymusowe odbieranie dzieci czy stworzenie warunków życia obliczonych na fizyczne wyniszczenie.

Logiczne rozpatrzenie definicji -

A)ludobójstwo jest czynem nastawionym na śmierć, unicestwienie, zakończenie istnienia zjednoczonej w jakiś sposób grupy ludzi.
B)Nie jest to walka (nawet nierówna) nastawiona na wygraną w konflikcie zbrojnym i przejęcie ziem.
C)Nie jest to wysiedlenie.
D)Jest to zorganizowany mord w nieokreślony sposób.

Jeżeli więc Ukraińcy na Wołyniu, jak podają to naoczni świadkowie:
A) Mordowali całe wsie nocą
B) Mordowali ludzi którzy zebrali się w kościołach
C) Mordowali i grabili kogo popadło, jeżeli nie był Ukraińcem
D) W brutalny sposób zabijali nawet dzieci i niemowlęta
E) Bestialsko mordowali ludzi ucinając im głowy, a naoczna świadek twierdzi, że piłą "moje-twoje" rozcinali zwłoki na pół, niemowlęta wieszali na hakach i płotach, każąc matkom na to patrzeć, wydłubywali oczy, gwałcili i rozcinali kobiety na pół.

zachowywali się w powyższy sposób, to nic nie różni ich od Niemców Hitlerowskich.

Tu nie ma znamion ludobójstwa. Tu jest ewidentne ludobójstwo. 

Jedyne określenie właściwe na tę akcję jest zupełnie inne:

Ludobójstwo  z nastawieniem na czystkę etniczną.

Jeżeli Ukraińcy, dopuścili się zorganizowanego i planowanego (polecam link poniżej,) mordu na ludziach bezbronnych, to musimy nazwać ten fakt ludobójstwem.

( http://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_wo%C5%82y%C5%84ska#Decyzja_o_eksterminacji_Polak.C3.B3w )

I naszego rządu nie powinno obchodzić, czy decydenci w sprawie ludobójstwa naszego narodu są uznawani w ich ojczyźnie za bohaterów. Chcieli Ukraińcy ich zrobić bohaterami narodu ? Niezbyt trafny wybór. Zwłaszcza wobec prawdy historcznej.

A może jak powiedziała moja Kinia - powinno nas bardzo obchodzić, kogo nasz sąsiad stawiana piedestale.
W sumie racja. Ważne jest jakiej historii uczy w szkołach nas wschodni sąsiad, żeby potem za 30, 50, 100 lat nie okazało się, że mają zakorzenione w świadomości iż ich "obrońcy narodu bronili tylko swoich rodaków, a Polacy to dopiero się zvbrodni dopuszczali na Ukraińcach".
  
 
Nas, Polaków, ma obchodzić pamięć naszych rodaków poległych w walkach, bestialsko zamordowanych, zabitych w obozach.. i przez kogo.

Nas nie powinna obchodzić Ukraina i jej Rada Obwodowa z jej dekretami oburzenia mającymi na celu zakłamywanie historii i obronę ustroju obecnego.
Tylko prawda historyczna.

Jak również, nasz rząd, nie powinien wydawać tak bzdurnych określeń, jeżeli nie przemyślał definicji "ludobójstwa" lub nie zapoznał się z faktami: nagranymi zeznaniami-wspomnieniami świadków, stanowiskiem IPN'u , decyzjami ówczesnych dowódców OUN (Północ) : 

 

IPN: " Dmytro Klaczkiwski, ps. "Kłym Sawur", ówczesny dowódca grupy UPA-Północ. W okresie marzec - maj 1943 r. podjął indywidualnie decyzję o rozpoczęciu mordów na całym Wołyniu. W czerwcu 1943 roku wydał tajną dyrektywę terytorialnego dowództwa UPA na Wołyniu w sprawie przeprowadzenia wielkiej akcji likwidacji polskiej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat."

i dalej: 

Stelmaszczuk próbował się odwołać do  Mykoły Łebedia w piśmie z dnia 24 czerwca 1943, lecz ten akurat w tym czasie został odwołany z władz OUN-B. Wiadomo jednak, że Stelmaszczuk otrzymany rozkaz wypełnił:

"Druże Ruban! Przekazuję do waszej wiadomości, że w czerwcu 1943 r. przedstawiciel centralnego Prowodu – dowódca UPA – "Piwnicz" "Kłym Sawur" przekazał mi tajną dyrektywę w sprawie całkowitej- powszechnej, fizycznej likwidacji ludności polskiej."

"całkowita, powszechna i fizyczna likwidacja ludności" -  to nie jest ludobójstwo ?!?

To co nim jest? 


Dlaczego posłowie mają decydować o statusie wydarzeń z przeszłości zamiast historyków? Kto ich uprawomocnił do wypowiadania się, w tak zbadanej, dotkliwej, drażniącej sprawie, za 38 mln Polaków?

Piotr Orkisz

piątek, 12 lipca 2013

Rzeczywistość, Prawda, Kształtowanie rzeczywistości.



Witaj,

Cieszę się, że tu wszedłeś.

Jeżeli chcesz poczytać moje rozważania, to potrzebujesz na nie chwilę czasu.

A)Jeżeli nie masz czasu w tej chwili, to dodaj sobie tę stronę do zakładek. Zakładki, stwórz folder „Rozważania” i zapisz jako zakładkę – będziesz mógł tu wejść, kiedy będziesz miał chwilę. To bardzo ważne, aby mieć czas, inaczej nie skupisz się nad trudnymi tematami poruszanymi w tych rozważaniach.

B) Jeżeli masz chwilę czasu i chcesz ją przeznaczyć na czytanie i refleksję, to zapraszam do lektury.

Piotr Orkisz

Rzeczywistość. Prawda. Kształtowanie rzeczywistości.

Oraz : wpływ na rzeczywistość. Różnorodność rzeczywistości.

„Rzeczywistość to ogół zjawisk/osób/sytuacji/zdarzeń/zachowań otaczających danego człowieka. Z przeszłości, w teraźniejszości i spodziewanych w przyszłości.”

Rzeczywistość, jak zauważyliście odniosłem do pojedynczej jednostki.
To bardzo ważne, aby zrozumieć w ogóle całą ideę rzeczywistości.

Rzeczywistość nie jest czymś jednorodnym dla całej populacji, ani też narodu, ani grupy, ani nawet rodziny. Nawet dla bliźniąt jednojajowych będzie jedynie podobna – ich rzeczywistości będą sobie bliskie. Ale nie takie same.

Rzeczywistość  w ogóle jest rzeczą-zjawiskiem skomplikowanym.
Wielopoziomowa społecznie, wielowątkowa, , wielopłaszczyznowa w komunikacji, świadoma i nieświadoma, postrzegana i niepostrzegana, zależna od roli społecznej i niezależna od niej, kreowana i prawdziwa; oraz zależna od zespołów atrybucji (sposobów postrzegania przyczyn zdarzeń/zachowań/sytuacji).

I właśnie ze względu na wymienione wyżej cechy rzeczywistości, nie może być ona identyczna dla więcej niż jednej osoby.

Podstawowy poziom rzeczywistości, to poziom osobisty.

Wielopoziomowość społeczna to poziomy : 1) Partnerski – małżeński 2) Rodziny 3)  Znajomych i przyjaciół/ Zakładu lub miejsca pracy 4) Domu/bloku/miejsca zamieszkania 5) Osiedla 6) Miasta 7) Państwa 8) Narodu 9) Świata

Każdy poziom rzeczywistości jest rzeczywistością zbiorową. Rzeczywistość danego poziomu  to zespół zjawisk/osób/rzeczy kształtujących rzeczywistość na danym poziomie i wszystkich niższych. Rzeczywistość zbiorową danego poziomu można nazwać od nazwy poziomu. Np. Rzeczywistość rodzinna, rzeczywistość osiedlowa, rzeczywistość państwowa. Dodatkowo, skoro każdy z poziomów dla danej osoby jest określony nazwą własną, możemy nazwać rzeczywistość po nazwie. Rzeczywistość rodziny Orkisz, rzeczywistość osiedla Piaski Nowe, Rzeczywistość państwa Polskiego.

Wielowątkowość to głównie wątki: 1) Emocjonalny 2) Miłosny 3) Seksualny 4) Religijny/Duchowy/Intelektualny 5) Pochodzenia (historii rodu/narodu/rodziny/grupy etnicznej – w zależności od poczucia przynależności jednostki)


Wielopłaszczyznowość komunikacji to płaszczyzny: 1) Komunikacji werbalnej 2) Komunikacji niewerbalnej 3) Komunikatów zamierzonych 4) Komunikatów niezamierzonych

Rzeczywistość świadoma to ta, którą analizujemy i o niej myślimy.
A nieświadoma, to ta którą analizuje nasz mózg, bez udziału naszej świadomości.

Rzeczywistość postrzegana, to ta którą widzimy, słyszymy, czujemy i zwracamy ku niej uwagę. Niepostrzegana natomiast, to ta która przez nasz mózg jest filtrowana i omijana. Lub informacje z niej do nas nie docierają. 
Pisząc „rzeczywistość” mam na myśli jej wątek/płaszczyznę/poziom. Filtrowanie może być chwilowe, długotrwałe lub permanentne.

Rzeczywistość postrzegana i świadoma to ta, która w największym stopniu rzutuje na nasz światopogląd i nasze przekonania.


Rzeczywistość zależna od roli społecznej, to taka, na którą mamy bezpośredni wpływ każdego dnia. A niezależna od roli społecznej… to taka, na którą pozornie nie mamy wpływu.



Kreowana, to taka, jaką przekazują nam inni - na każdym poziomie, w każdym wątku, w każdej płaszczyźnie, a  prawdziwa , to taka jaka jest zgodna ze stanem fatycznym.

Nie każdy poziom zawiera każdy wątek i każdą płaszczyznę. Ale zdecydowanie w większości przeplatają się. W jednych dominują pewne wątki, w innych dominują pewne płaszczyzny komunikacji.

Atrybucje (sposoby postrzegania przyczyn) tak u jednostek jak i u większych grup


Ponadto w rzeczywistości jednostki, na każdym poziomie, w każdym wątku, zarówno w rzeczywistości postrzeganej, jak i świadomej i nieświadomej, istnieją swoiste dla jednostki potrzeby, które również kształtują rzeczywistość tej jednostki w zależności od jej poziomu.

Przypominam koncepcję potrzeb Maslowa:
  • Potrzeby fizjologiczne
    • potrzeba jedzenia,
    • potrzeba odpoczynku,
    • potrzeba przyjemnych doznań zmysłowych,
    • potrzeby seksualne.
  • Potrzeby bezpieczeństwa wyrażają się unikaniem tego, co może przynieść śmierć lub cierpienie
    • potrzeba zależności,
    • potrzeba opieki i oparcia,
    • potrzeba braku lęku,
    • potrzeba ładu.
  • Potrzeby afiliacji (przynależności i miłości, akceptacji, afirmacji); ich zaspokojenie rzutuje na sposób widzenia świata, występują w dążeniach przezwyciężenia osamotnienia, alienacji
  • Potrzeby szacunku i uznania
    • potrzeba potęgi,
    • potrzeba wyczynu,
    • potrzeba wolności,
    • potrzeba respektu i uznania innych,
    • potrzeba dobrego statusu społecznego,
    • potrzeba sławy,
    • potrzeba dominacji
  • Potrzeby samorealizacji
    • dążenie do rozwoju możliwości
    • dążenie do realizacji celu
Maslow wyróżnia także potrzeby: poznawczą i estetyczną.


Prawda

Sama prawda jest również bardziej skomplikowanym pojęciem.

Prawda jest czymś, co w odniesieniu do osoby zjawiska lub rzeczy jest realne, „namacalne”, stwierdzalne eksperymentalnie i udowadniane logicznie, wynikające z badań lub obserwacji zjawisk.

Prawda nie jest do końca relatywistyczna ani absolutna ale zdecydowanie nie jest osobnicza.

Co mam na myśli. W katalogu : Czerwona bluzka. 99,98% określi, że widzi ją w ten sposób. 0,02 % nie widzi jej koloru. Jaka jest naprawdę?
Naprawdę jest czerwona. Dlaczego? Bo kolorów nie widzą np. daltoniści – rzeczywistość postrzegana jest więc u nich inna. Rzeczywistość osobista daltonisty jest więc rozbieżna z prawdą ze względu na chorobę. Jeżeli więc występuje czynnik zakłócający odbiór i zniekształcający rzeczywistość jednostki, to nie można mówić, o prawdziwości tego odbioru.

Jaka jest więc prawda, zapytacie, dla daltonisty? Prawda jest taka jak postrzega tę bluzkę 99,08 % ludzi. Jak określi ją sprawna aparatura badawcza, stworzona przez  ludzi o zdrowych oczach.

Daltonistę, który chodziłby w czerwonej bluzce i mówił, że nie ma ona koloru, uznalibyśmy przecież za człowieka mówiącego nieprawdę.

To ważne aby zrozumieć , że prawda nie jest osobnicza, czyli właściwa dla jednostki, a jest czymś ogólnym dla całości społeczeństwa na świecie, co można sprawdzić, udowodnić i udokumentować.

Prawdziwe są jedynie takie zdania, które opisują stan faktyczny w każdym podzdaniu, lub mówiąc inaczej takie, które można rozłożyć na zdania proste, z których każde opisuje faktyczną cechę lub realny stan danego zjawiska/osoby/rzeczy.

Prawda jest opisem zjawiska, rzeczy lub osoby zgodnym na każdym poziomie rzeczywistości, w każdym jej wątku, w którym można to umiejscowić, na każdej płaszczyźnie komunikacji, w rzeczywistości postrzeganej a zarazem świadomej.

Prawda nie odnosi się, co ważne, do zjawisk subiektywnych w ogóle.  

Przykładem będzie fikcyjny fragment rozmowy:
-Kinia : „Gosia jest osobą miłą.”
-Patryk: „Prawda”

 „Gosia jest osobą miłą.” nie jest prawdą, dopóki nie jest uznane jako fakt, na najwyższym poziomie – więc świata. Czyli wszystkich osób, z którymi Gosia miała styczność w życiu. Co jest niemożliwe, gdyż postrzeganie osób i ich zachowań jest subiektywne dla jednostki w danej sytuacji. Bycie miłym jest zjawiskiem subiektywnym.

Jest subiektywną opinią wyrażoną przez Kinię. Mogącą być zgodną z „prawdą ogólną”.
Słowo „Prawda” , wypowiedziane przez Patryka, nie jest potwierdzeniem stanu faktycznego, a tak naprawdę, potwierdzeniem zgodności jego opinii z opinią Kini.

Prawda ogólna to opinia powszechna, czyli opinia wyrażana  przez większość ludzi dotycząca danej osoby/zjawiska/rzeczy, mających z nią/nim/nią styczność w rzeczywistości.

Prawda ogólna może być wynikiem kreowania rzeczywistości np.: przez mass-media.

Prawda ogólna jedynie może być prawdą, ale, automatycznie nią nie jest.
Czyli opinia większości lub nawet wszystkich ludzi, na temat osoby/zjawiska/rzeczy nie staje się automatycznie prawdą.




Kształtowanie rzeczywistości.

Kto kształtuje rzeczywistość?

Każdy. Każdy? Tak, każdy kształtuje rzeczywistość.

My sami kształtujemy rzeczywistość swoją i innych na różnych poziomach, oczywiście jedynie po części i w różnym stopniu. Resztę rzeczywistości dla innych i dla nas tworzą inni.

Czyli to, że rzeczywistość jest rzeczą osobistą, nie znaczy, że każdy nie współtworzy rzeczywistości innych. Jak najbardziej współtworzy ich rzeczywistość.

Dwa główne sposoby kształtowania rzeczywistości to kształtowanie poprzez działanie oraz kształtowanie poprzez zaniechanie działania.

Na różnych płaszczyznach tworzymy rzeczywistość w różnym stopniu, ze względu na naszą rolę społeczną, na danej płaszczyźnie.


Czy pędzący po mojej ulicy, wczoraj o 23-ciej, motocyklista kształtuje moją rzeczywistość? A czy kształtuje rzeczywistość osiedla? A czy kształtuje rzeczywistość miasta?


Kształtuje osiedlową (a więc: moją,  małżeńską, rodzinną i  miejsca zamieszkania również) ale dopóki pędzi jedynie po mojej ulicy, to nie kształtuje rzeczywistości miasta…. No chyba, że go na innych osiedlach słychać… to tak. Czyli ten jeden przejazd motorem ma wpływ na rzeczywistość wielu osób, rodzin, miejsc zamieszkania. Często przepisy nie mówią wprost dlaczego są ustalane, ale 40km/h na drodze przez osiedle, jest również dla zachowania ciszy.

Myślę, że kształtowanie rzeczywistości poprzez spełnianie ról społecznych na stanowiskach dyrektorskich, administracyjnych i rządowych mogę sobie pominąć. Jest to szczególny wpływ i szczególna odpowiedzialność za ludzi i ich rzeczywistość.

Krytyczne znaczenie zachowań ryzykownych i niebezpiecznych na kształtowanie rzeczywistości.

Na nasze szczęście i nieszczęście jesteśmy ludźmi rewolucji technicznej.
Nigdy wcześniej, jednostki pozostające poza stanowiskami dyrektorskimi/administracyjnymi/rządowymi  nie miały tak wielkiego wpływu na rzeczywistość.

Co mam na myśli? Wiele sytuacji i ludzi : wykonujących usługi budowlane, poprzez pieszych łażących poza przejściami, hackerów, aż do ludzi przekraczających prędkość… wszędzie.

Znający mnie ludzie, na pewno, pomyśleli: „odezwał się, ten co tak kurczowo trzyma się przepisów”.

Macie mnie, ale nie do końca….  Co innego jest jechać szybko w pełnym skupieniu na prostej drodze szybkiego ruchu. Na pustej polnej drodze z dobrą widocznością.
Na bocznej drodze, po której nikt nie chodzi, autem osobowym widząc na 200-300 metrów.

 A co innego jest pędzić 100km/h po drodze osiedlowej. Jeszcze co innego pędzić 90km/h załadowanym tirem na ograniczeniu do 50km/h przez wioskę lub drogę krętą. Wyprzedzać na trzeciego tirem na podwójnej ciągłej pod górkę. Pędzić 160km/h w deszczu autem osobowym po drodze z koleinami.

Przejechałem około 1 mln kilometrów. Wiem o czym piszę. Od lat jestem przedstawicielem handlowym. Widzę co się dzieje. Mam CB i  niejednokrotnie zwracałem uwagę na bezmyślność i na nadmierną prędkość uwagę. I wiecie, na wielu ludziach, zagrożenie, które właśnie przed chwilą stworzyli nie robi żadnego znaczenia.

Przykład akurat będzie z kierowcą tira, bo on akurat odpowiedział i ta odpowiedź mnie „zabiła”.

Droga nr 79. Mój zakręt w lewo. Jego, jadącego z naprzeciwka, w prawo. Teren niezabudowany, mam około 100 km/h. Jadący z naprzeciwka tir, zabiera mi 1/3 pasa. Jadę prawymi kołami po poboczu. Krzyczę: „Jak, k**wa, jedziesz debilu, mało co mnie nie zdzieliłeś czołowo!” I odpowiedź : „Zmieściłeś się, to o co Ci, k**wa, chodzi?”

Czyli kierowca do kierowcy ma mieć żal jedynie jeżeli zdarzy się wypadek… ciekawy pogląd na bezpieczeństwo.


Kształtowanie rzeczywistości poprzez zachowania niebezpieczne i ich lekceważenie, jest szalenie niekorzystne dla danego poziomu rzeczywistości ( zbiorowej). Czyli dla danego społeczeństwa.

W Polsce niestety kierowcy jeżdżą szybko, rozmawiając niejednokrotnie przez telefon, wyprzedzają „na czuja”, a co po niektórym włącza się „tryb nieśmiertelności” na adrenalinie.

Jazdę po alkoholu w ogóle wykluczam z dyskusji. Przy takim stanie dróg. Tak zaangażowanych w swoje bezpieczeństwo, zwłaszcza nocą, rowerzystów. Takie oświetlenie przejść dla pieszych. ITP. Jest dla mnie kompletną głupotą jazda na podwójnym gazie.

Oczywiście, przykładów niewłaściwych zachowań kształtujących rzeczywistość znajdzie się masa. Nie tylko na drodze. Na każdym poziomie rzeczywistości. W każdym wątku. I na każdej płaszczyźnie komunikacji. Najgorsze są zdecydowanie przykłady negatywne jeżeli płyną z administracji/rządu/wysokich stanowisk, również kościelnych.

Zrozumiałym jest dlaczego Policjanci łamiący prawo mają zaostrzone kary.

Niezrozumiałym jest, dlaczego posłowie łamiący prawo mogą zasłonić się immunitetem.
To jakiś przestarzały przepis. Jadący na sejm posłowie, jak rozumiem, mogli być napadani, możliwe, że byli bardziej narażeni na różnego rodzaju zagrożenia, wiec w sytuacjach niepewnych należało na przykład pozostawić sprawę do rozwiązania przez wyższe instancje.

Ale jazda po pijanemu? Łamanie nakazu „Stop” itp. To nie jest coś, na co miałby mieć wpływ immunitet.


Wszystkie zachowania/zjawiska/rzeczy/sytuacje można rozkładać na czynniki pierwsze, przyporządkowywać poziomom i wątkom w poszczególnych płaszczyznach wyznaczając przy tym dla których potrzeb są pozytywne lub negatywne, jak są atrybuowane (wyjaśniane ich przyczyny), czy zostały wykreowane, czy będą postrzegane, czy trafią do świadomości postrzeganej?

Pytanie: Czy w codziennym życiu powinniśmy kierować się tak skomplikowaną logiką postępowania w  układanej przez nas każdego dnia rzeczywistości?

Nie.

Nie? To po co to wszystko powyżej było? - zapytacie.

Po to, by sobie uświadomić jak ważne jest codzienne dokonywanie wyborów mających na celu dobro. Swoje, swojej rodziny, swoich sąsiadów, swojego osiedla, narodu i świata.

Dwa tysiące lat temu, żył sobie pewien człowiek.
Przypominam, że jestem ateistą. I z góry przepraszam, że określam go tak a nie inaczej. Choć on sam o sobie tak mówił. W wyznaniu wiary - „Wierzę w Boga Ojca…” jest to dokładnie zaznaczone również dla katolików „… i stał się człowiekiem”.

I choć pewnie nie on pierwszy to powiedział, to jednak jest to bardzo charakterystyczne z(a)danie „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”.

To jedno zdanie, mimo swojej prostoty, jest odpowiedzią na całość zachowań w naszej rzeczywistości - czyli rzeczywistościach zbiorowych również.


Miałem teraz chwilę czasu, by przyjrzeć się ludzkości. Spojrzeć na rzeczywistość nas otaczającą. I powiem Wam, że jestem przerażony.

Od zaskakująco wysokiej pewności siebie kierowców. Przez machloje na najwyższych stanowiskach (nie tylko Polska przecież, Czechy, Francja, USA itp.).
Totalne sprzeniewierzanie się wartościom nie tylko religijnym, ale w ogóle moralnym. Wartościom cywilizacji. Wartościom natury – prawom biologicznym.

Rządy, jak np. Francuski, pomimo sprzeciwów, wprowadzający szalone, niezgodne z niczym przepisy o nie nazywaniu rodziców mamą i tatą. W imię czego? Pieniędzy. Bo chyba nikt nie wierzy, że tolerancji.
Drag Queen wypełzający na ulicę. Po co? Straszyć mi dzieci?
Spoko, uważam, że miłość pomiędzy dwojgiem ludzi tej samej płci może być piękna. Ale chyba nie w tym wydaniu…

Wyciszanie spraw molestowań seksualnych dzieci przez pary gejowskie. Pewnie dlatego, że rządy miały już gotowe projekty ustaw w sprawie tychże małżeństw.

Brak reakcji rządu Polskiego na tragiczną sytuację młodzieży polskiej w gimnazjach.
Złe plany nauki. Złe wzorce zachowań. Brak odpowiednich środków wychowawczych. ITP.

W Polsce to w ogóle kolesiostwo na maxa. Ludzie z administracji państwowej  zakładający firmy na siebie lub swoje żony, decydujący o projektach rządowych, w których te firmy konkurują.
Jak to nie jest totalny konflikt interesów, to co nim jest?

Dziwne tuszowanie zagrożenia płynącego ze strony islamu. Który już dawno nie jest tylko religią. Bo religia opiera się na wierze. A islam w wielu krajach jest ustrojem politycznym, i opiera się na prawie krwi. „Jeśli nie z nami, to przeciw nam. Giń niewierny.”

Wolna Europa. No,  nawet bardzo wolna. Opóźniona w rozwoju myślowym, strasznie.

W Anglii atakiem terrorystycznym nazwano zaszlachtowanie żołnierza w biały dzień. A to był mord na tle religijnym. Pełne nagrania z Anglii zobaczyłem tylko na niezależnych portalach. Telewizja? Kłamie. Bezczelnie nie pokazując i nie tłumacząc co mówił morderca. A jego nagrania były w sieci.

Gwałty.

Wypadające z okien dzieci pijanych rodziców.

Morderstwa.

Wypadki na najgłupsze sposoby.

Ludzkość zdaje się strasznie walczyć o nagrodę Darwina.

A do tego jeszcze sypiący się klimat. Załamania pogody. Powodzie, trąby powietrzne, tornada, huragany, cyklony i susze. Możliwe niestety, iż jest to wynik działania ludzkości.

Co sprawia, że ludzie wybierają ścieżkę zła?
Co sprawia, że ludzie wybierają tylko swoje dobro, swoją przyjemność, nad dobrem, zdrowiem, spokojem a nawet życiem innych ludzi? Pomimo ostrzeżeń, skarg, cierpienia, krzyku rozpaczy innych?
Nawet swoje malutkie dobro, nad ryzykiem zabicia kogoś innego.

Czy to ustrój? Media? Kulejące od stuleci religie?

Brak czasu na myślenie o swoich zachowaniach?

A może lenistwo. Ścieżka zła jest przecież prosta i łatwa.
Zabić, zgwałcić, oszukać, pobić, wykorzystać jest łatwo.
Udowodnić takie czyjeś zachowanie trudno. A skazać za ten czyn jeszcze trudniej.

Z drugiej strony: ścieżka dobra jest ciężka i żmudna. Wymaga wiele pracy. Myślenia. Samoudoskonalania i świadomych zachowań przy odrzuceniu swoich instynktów zwierzęcych.

Na ścieżce dobra nie można być biernym, nieczynnym i niedziałającym w sytuacjach tego wymagających. 


Nasze potrzeby kreują media? Czy my sami, poprzez analizę potrzeb w zgodzie kierunkiem naszego rozwoju i wymarzonych osiągnięć?

Jesteśmy dalej homo sapiens? Człowiek myślący?

Czy może Człowiek kierowany?


Jaki świat chcemy wykreować naszym ukochanym dzieciom?
A jaki świat im kreujemy?
Biernie, czynnie, świadomie i nieświadomie.

Ten proces nigdy nie ustaje, nigdy się nie zatrzymuje, trwa zawsze.